Zero waste wishlist

Dziś krótko – o moich zachciankach w jakiś tam sposób związanych z zero waste. W zasadzie wszystkiego tego potrzebuję (mniej lub bardziej), o czym przekonuję się co chwila na nowo, gdy bawię się w przykładną panią domu z XX wieku.

 

Weck – te kultowe słoiki do wekowania stały się obecnie moim marzeniem. Głównie dlatego, że wkurza mnie niezmiernie, że zakrętki do słoików czasem nie trzymają. I trzeba je czasem wymieniać. A słoiki mają różne kształty. Słoiki weck mają szklane przykrywki, między nimi jest gumowa nakładka i spinane są metalowymi klipsami. Mają różne kształty (mi się najbardziej podobają te tulipanowe), rozmiary… i są na rynku od chyba miliona lat. I wcale nie są takie drogie. Przy okazji są przepiękne.

Filtr do herbaty – ale nie taki ze stali nierdzewnej. Ani plastikowy. Odkryłam, że są takie z bawełny na metalowej obręczy. I taki właśnie chcę. Oczywiście z bawełny ekologicznej. Wtedy nie będę musiała narzekać, że herbata z metalowych mi nie smakuje, że plastik zły. Teraz używam jednorazowych, ale oczywiście na dłuższą metę zamierzam tego uniknąć. I znalazłam rozwiązanie. Teraz muszę je tylko mieć.

Regał – już wspomniałam o nim w poprzednim wpisie. Chcę zwykły drewniany regał, w którym zamieszkają kocie puszki. Nie chcę jednak wydać na niego fortuny, bo jej zwyczajnie nie mam. No cóż, zobaczymy, kiedy mój Niemiec się zmobilizuje.

Miski ze stali nierdzewnej – uwierzycie, że nie mam ani jednej? Mam cały zestaw plastikowych (których zwykle nie używam), jedną szklaną (kolejne cztery są w piwnicy, jedną rozbiłam) i jedną ceramiczną. A te ze stali nierdzewnej są praktyczne, bo wytrzymują wysokie temperatury (dobre do takiej kąpieli wodnej np.) i można w nich miksować, bez zostawiania brzydkich śladów (ceramiczna się kłania) i nie zawierają tych paskudnych chemikaliów, które są w plastiku. Chcę kilka. W tym jedną tak dużą, bym mogła moczyć w niej stopy (mamy gdzieś taką plastikową, ale żadne z nas nie wie, gdzie się ona znajduje).

Durszlak ze stali nierdzewnej – mamy plastikowy. Zatem chcemy stalowy. Najlepiej dwa. Jeden taki z większymi dziurami, a drugi to sitko z mniejszymi oczkami.

Bańka na mleko – ale nie na mleko, tylko odpady organiczne. Zazwyczaj lądują w litrowym wiaderku po jogurcie (plastikowe i regularnie się psuje, a zazwyczaj bierzemy je od teściów, co jednak nie jest rozwiązaniem optymalnym). Tygodniami szukałam jakiegoś pomysłu i ta bańka jest idealna. Metal, ma rączkę i przykrywkę. Dłużej wytrzyma i lepiej wygląda. Jest też zdecydowanie bardziej przyjazna środowisku. A jak pojedziemy po mleko, to od biedy też się nada.

Nakładka do gotowania na parze – raczej na parze często nie gotujemy, ale chodzi to za mną od bardzo dawna. Bo chętnie bym gotowała, ale nie mam jak (można niby na ścierce, ale ile z tym użerania! A potem i tak wszystko ląduje w wodzie).

Maszynka do golenia ze stojakiem – mam na myśli taką normalną maszynkę. Na żyletki. Do tego są fajne stojaki, które ją i pędzel do golenia trzymają. Czasem są też małe miseczki na mydło, żeby je w nich dobrze spienić. W zasadzie chcę to dla mojego Niemca, ale maszynki też zamierzam używać.

Olej migdałowy – zamierzam wypróbować się w robieniu kosmetyków. No dobra, to za dużo powiedziane. Chcę zrobić balsam do ust. Czasem jakieś wyciągi z ziół, z których można potem robić maści na różne przypadłości (czarownica we mnie szuka ujścia). A że ten olej podobno jest najpraktyczniejszy do wszystkiego – no to go chcę. I będę tworzyć. Najlepsze jest to, że w najgorszym razie moje dzieła nie będą działać, ale raczej nikogo nie zabiją (chyba że zrobię wyciąg z głogu, to nie gwarantuję – ale w sumie nie zamierzam).

Oczywiście mam też parę innych zachcianek (większe mieszkanie, mniej upierdliwy kot, elektryczny samochód…), ale dziś tylko o tym, co jest najpilniejsze (okay, wiem, to wcale nie jest pilne, mogę bez tego bardzo dobrze żyć, ale chcę i koniec!).

Zaintrygowało Was coś? Dodalibyście coś do mojej listy?


Podobało się? Podziel się z innymi!
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblrmail