Kupa!

Wyrzuty sumienia wylewają się ze mnie falami, ponieważ mam w głowie spłodzone trzy posty, a wciąż nie mogę się za nie zabrać. Bo brak czasu, bo jestem zmęczona bo coś tam, bo brak czasu, bo coś tam, bo brak… bo coś. I tak brakujemy, bojujemy i cośujemy, a kupa z tego wychodzi. Zresztą rozmawiałam wczoraj z mamą przez telefon i powiedziałam, że nie poszłam na zajęcia, bo wyglądam jak kupa. Mama przez chwilę się zastanawiała, czy dobrze usłyszała, a ja jej mówię: „Przecież ciągle ostatnio mówię, że wyglądam jak kupa, więc jaki masz problem?”. Wyszło na to, że nie miała żadnego.

A ja w ramach programu mobilizacyjnego robię zapowiedź kolejnego postu. Bo jeśli ją zrobię, to wiem, że ten post się pojawi. Dzisiaj.

Oto kudłata zapowiedź:

Ja teraz założę grzecznie buty (te, które zakłada się łatwiej i mają węższy obcas, bo jestem dziś leniwa) i wyjdę na zajęcia, przy okazji dowiem się, w którym sklepie jest tańszy czajnik. Bo chcę herbatę, a w tych warunkach się jej zrobić nie da! Ja już nie chcę wyglądać jak kupa!


Podobało się? Podziel się z innymi!
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedintumblrmail